Archiwum październik 2004, strona 1


paź 05 2004 Sens.... pieniądze????????
Komentarze: 1

Siemka. Dziś znowu miłam dzyskusie z kumpelom z klasy. Wkurzyła mnie troche.Ona stwierdziła że pieniądze dają szczęście. Ja się z nią nie zgadzam. Owszem bogadszemy łatwiej. Ma wszystko czego zapragnie. Wszystko możę sobie kupić itd. Tak ona twierdzi. To nie prawda są rzeczy kyórych nie da się kupić. Między innymi taką rzeczą jest miłość. Miłości nie kupisz. Owszem pieniądze dają szczęscie ale nie na stałe. Bo jak się skączom to isczęście sie kończy. I co wtedy????? Traci się  szczęscie, a raczej to co wydaj się szczęściem. Zdaża się że jak traci się kase to traci się przyjaciół . Raczej pseudo przyjaciół. Ja jestem szczęsliwy bez pieniędzy. Mi wystarczy tyle ile mam. Wiem że mam prawdziwych przyjaciół, kochającom  dziewczyne. Wiem że moi bliscy nie są przymnie ze wględu na mój portfel. Tylko ze względu na mnie. U mnie jest tak że "Bliskich odejścia to kwestia szczęścia a nie floty, liczą się tylko szczsliwe powroty" (cytat z piosenki Mor W.A. "Tam i z Powrotem"). Ja nie zmienie waszych poglądów. Tylko niech nikt z was nie mówi że pieniądze dają szczęście. Bo na szczęście składa się wiele rzeczy. "Pieniądze to nie wszystko"

A teraz z innej beczki. Z Anią układa mi się świetnie. Dzisiaj znowu spędziliśmy troche czasu. Obje zachowaliśmy sie jak dzieci. Zaczeliśmy sie lać wodą. To była masakra. Z tego co wiem nie zobaczymy się już do końca tygodnia, chyba że przypadkiem. Ona teraz ma klasówki i będzie się uczyć.

W pace wszystko gra. Już sztama znowu jest.


W domu kłóce sie z matulą. Rozumiem ją ma racie. Ale niech da mi szansea nie odrazu mówi NIE!!!!!!!

Dobra kończe ide spać.

Pozdro dla wszystykich. Dzia za kometarze. Wiem że przynajmiej ktoś czyta  te głópoty.

Aniu kocham cię............................... Buźki

kuki12 : :
paź 05 2004 Sens, Radość, Kłopoty....." Wszystko to...
Komentarze: 4

Witam Was.

Radość....... Wszystko wróciło do normy ( Między mna i Anią). Zachowójemy się jak by to się nie zarzyło. Raczej tak jak by nic się nie stało. Wczoraj byłem u niej w domu. Musziłem do niej jechać na rozmowe z jej Mamą. Musiałem jej wytłumaczyć że Ania u mnmi jest bezpieczna i nic jej się nie dzieje. Wiecie jak każda matka martwi się o nią.

W grópie jak narazie wszystko wróciło do normy. Fochy mineły.

Szptkała mnie wczoraj niespodzianka. Wracam od Ani. Ide do kumpla. A on mi mówie że Grzechu przyjerzdza. Byłem w szoku. 8 miechów się nie widzieliśmy. Warszawa znowu w Kutnia........ Grzechu to mój naj lepszy przyjaciel. Jesteśmy kumplami od 1 klasy podstawówki. To ponat (gróbo) 10 lat.

Narazie szczęście w mym sercu gości. Miejmy nadziejze ża na dłógo tam zostanie.

Chciałem podziekować Lifesuks za zajefajny komętarz. Pozdro.  "życie da śie lubić"

Pozdro dla prawdziwych.

kuki12 : :
paź 04 2004 sens powrócił ale juz są inne kłopoty
Komentarze: 3

Siemka. Wczoraj dzionek minoł mi zajefajnie. Pogodziłem z się z ukochaną. Jesteśmy znowu razem. Z tego powodu się ciesze Kcham Ją. Spędziliśmy ze sobą wczoraj troche czasu jakies 8 godzin. Później odwiozłem Ją do domu. Jak Ją odwoziłem to przyśli do mnie znajomi Gepetto i Flecik. Troche sie znimi zasiedziałem. Siedzieliśmy przy browarku do 2- giej w nocy. Dużo gadaliśmy o mnie i Ance i O tym co się dzieje w grupie. A niedzieje sie najlepiej. Niektórzy walą głópie fochy.

Mam jeszcze jeden problem. Moją brdzo dobrą kumpele coś gryzie. Nie wiem co nie wiem jak jej pomuc. Powiedziała ze nie ma odwagi mi powiedzieć. Mam nadzieje że niedłógo ją znajdzie. Ona zawsze mi pomagała, najwyrzy czasz zebym jej się odwdzięczył.

Koncze. Pozdro wieczoekirm albo rankiem bedzie nowa nota jak mi minoł ten dzień. Pozdro dal znajomków. Złotko Kocham Cię Bardzo.

kuki12 : :
paź 03 2004 Sens powrócił.....
Komentarze: 2

Pisałem wczesniej ze srtaciłem sens. Tak było naprawde już chciałem zacząć o niej zapominać. Ale coś mi nie dało. Myślałem o niej cały czas. Wydawało się że słysze jej głos u mnie pod oknem. Że dzwoni domofon. Podchodziłem do okna a tam nikogo nie ma. Już straciłem nadzieje. Połozyłem sie na łóżku i chciałem zasnąć. Zamknolem oczy spie. Nagle słysze dzwoni domofon. Myśle sobie znowu mi się zdaje. Otwieram okno a tam stoi Moja Ukochana przyszla do mnie. Otworzyłem jej dzwi i ku mojemu ździwienu podzeszła do mnie i mnie pocałowała. Byłem w szoku nie wiedziałem co zrobić. Przytuliłem Ją.

Jak się domyślacie jesteśmy znowu razem. Jestem taki szczęsłiwy.

Bardzo dziękuje za słowa otuchy za pomoc to dzięki wam przetrwałwm tą próbe.

Bardzo chciał bym podziekować MaRzE za wszystko Kofam cię siostro :*****************

Aniu Kocham cię i nigdy cię już nie opuszcze.

Pozdro dla wszystkich.

kuki12 : :
paź 03 2004 Stracony sens
Komentarze: 2

Siemka All. Wczoraj wybierałem sie na impre na Muchnicach ale w autobysie dostałem telefon przyjeżdzaj na Mariany. Pogodzisz się z Anką bedzie Wszystko ok. Więć ja wróciłem do Kutna tym samym autobusem. I pojechałem na Mariany. Wchodze na ipmreze i pierwsz co widze to Anke siedzącą na kolanach u innego, jędną ręką trzymał ją za tyłek a drugą za ręke. Pogadałem kumpelom i się dowiedziałem ze on jest zaręczony a ona robi mi na złość. Jak do niej podeszłem to mi nawet ręki nie chciała podać. Pózniej siedziała sama to znią pogadałem (ja mówiłem a ona słuchała i nic nie odpowiadała). Wkonczu podała mi ręke. Zmyłem sie z tej impry. Przyjechałem do Kutna i poszedłem do Siostry. Więc jak widzicie straciłem swój sens życie na zawsze i go juz nie odzyskam. Jedyne co moge powiedzieć to że te dzni spędzone razem będe wsppminał z łezką w oku.

Jak chcecie poznać całą chistrie to mi napiście.

Narazie wielkie Pozdro dal tych co mi pomagali i mnie wspierali przy odzyskaniu Ani. Ludzie jesteście zajefajni. Beż was było by mi ciężko.

Dziei za słowa otuchy w Komentarzach.

kuki12 : :